Przetasowania na wielu rynkach, które miały miejsce w 2020 i 2021 roku pokazują, że niektóre branże zostały bardzo dotknięte lockdownami. Inne, jak gastronomia, przetrwały, ale nierzadko musiały znacznie zmienić profil swojej działalności. Zamiast oferować usługi żywieniowe na miejscu, przekształciły się w restauracje serwujące dania na dowóz lub na wynos z odbiorem własnym. To pozwoliło im przetrwać, a w niektórych przypadkach nawet wypromowało daną restaurację wśród klientów.

Zamknięcie gospodarki a gastronomia

Przymusowe zamrożenie niektórych dziedzin gospodarki nie pozostało bez wpływu na gastronomię. Restauracje o wypracowanej renomie, cieszące się uznaniem klientów i dużą popularnością, poradziły sobie z lockdownem całkiem dobrze, serwując po prostu swoje dobre jedzenie na wynos Szczecin. Zaczęli to doceniać także sami klienci, którzy dostrzegli wygodę takiego rozwiązania: mogą się cieszyć pysznymi potrawami z ulubionej restauracji bez konieczności ruszania się z domu. Nawet konieczność dopłaty kilku złotych za dowóz lub pozostawienie napiwku nie sprawia, że liczba chętnych osób korzystających z usługi dostarczania dań nagle spada.

Dania z dowozem – wygoda dla klientów

Kompletna zmiana rynku gastronomicznego pokazała, że dobre restauracje z szefami kuchni, którzy smacznie gotują, nie mają się czego obawiać. Klienci nie znikają, a wręcz przeciwnie, coraz częściej i chętniej zamawiają dania na wynos, ponieważ wiąże się to dla nich z ogromną wygodą:

– ulubiony posiłek mogą zjeść wszędzie, nie tylko w restauracji, ale też w domu, w pracy, na uczelni czy podczas spotkania u znajomych,

– koszt posiłku jest identyczny jak w restauracji, więc nie przepłacają, co często ma miejsce w przypadku dowozu z fast-foodów,

– dostawa jedzenia odbywa się tak szybko, jak to możliwe, nie trzeba czekać też w kolejce na wolny stolik i miejsce w lokalu,

– to świetne rozwiązanie dla osób, które chcą coś szybko zjeść, a nie mają czasu samemu ugotować swojego posiłku.

Nie gotuj – zamów

Szczególnie ta ostatnia grupa odbiorców zaczyna się w dużym tempie powiększać. Widać to zwłaszcza na przykładzie 30-40 latków. Z dań na wynos korzystają już bowiem nie tylko osoby, które chcą zjeść ulubioną potrawę z ulubionej restauracji bez ruszania się z fotela. Dowóz jedzenia stał się też ciekawą alternatywą dla tych, którzy chcą po prostu smaczne zjeść bez poświęcania godzin na stanie przy kuchni i gotowanie. To też okazja, aby skosztować na przykład nowych smaków, poznać dania z często egzotycznych czy mniej znanych kuchni i być może odkryć w sobie miłość do którejś z nich.